18 sierpnia

Marka, którą warto poznać



Uwielbiam hydrolat różany, stosuję go wręcz nałogowo- na twarz jako tonik, na włosy jako mgiełkę. Ostatnio jednak zrezygnowałam z niego na rzecz małej buteleczki toniku- esencji od firmy, która już od dawna kusiła mnie swoimi produktami.

Polny Warkocz, bo to o nim mowa to marka lubelskiego Laboratorium Cosmeceuticum, którą zdecydowanie warto poznać. To kosmetyki o prostych składach nawiązujące do słowiańskich receptur. Sam producent tak je opisuje:



Polny Warkocz to linia naturalnych kosmetyków inspirowana wiedzą, kulturą oraz dziedzictwem naszych przodków. Radosne święta ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju i płodności tworzą pełen miłości i harmonii z naturą festiwal życia Słowian.
Takie właśnie są produkty w serii Polny Warkocz. Proste i harmonijne receptury oparte na wiedzy o naturalnych składnikach, które odpowiednio zestawione wzmacniają swoje działanie, stanowią o ich wartości.
Źródło: http://polnywarkocz.pl



Nie mogę się wypowiadać o wszystkich ich produktach, ale Nawilżająca esencja z mleczkiem pszczelim jest rewelacyjna. W składzie oprócz hydrolatu różanego (no cóż...) jest jeszcze między innymi mleczko pszczele i powstałe w wyniku fermentacji enzymy roślinne. Pełny skład prezentuje się następująco:

Woda, Hydrolat z Kwiatów Róży Damasceńskiej, Gliceryna Roślinna, Mleczko Pszczele, Propanediol, Wyselekcjonowane Enzymy Roślinne, Alkohol Benzylowy, Kwas Dehydrooctowy



Miłego tygodnia i dajcie znać czy znacie kosmetyki z tej serii! ;)



2 komentarze:

  1. wygląda zachęcająco... jak go najlepiej stosować? po wieczornym oszyszczaniu, przed nałożeniem kremu/serum na noc ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak :) Po wieczornym oczyszczeniu twarzy, a przed kremem/ serum. Ja go też stosuję rano, przemywam lub spryskuję nim twarz i nakładam krem/ olejek (aktualnie to drugie).

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Naturalnie, że zadbana , Blogger