08 listopada

DIY- wielorazowe bawełniane płatki kosmetyczne

Temat wielorazowych wacików kosmetycznych męczył mnie już od jakiegoś czasu. Nie zużywam co prawda ogromnych ilości tych jednorazowych, które są przecież bawełniane (więc nie są aż tak kłopotliwym odpadem), jednak perspektywa wyrzucania mniej pieniędzy do kosza skłoniła mnie do poszukania alternatywy. Dodatkowo zauważyłam pogorszenie jakości moich ulubionych płatków kosmetycznych. Wreszcie miałam też kawałek bawełny organicznej, którą mogłam wykorzystać, więc postanowiłam uszyć sobie takie płatki sama. Mistrzem igły i nitki nie jestem, ale lubię różne diy, więc postanowiłam nie przejmować się tym i spróbować swoich sił :) Efekty i krótki opis poniżej. 



Moje płatki są wykonane ręcznie z trzech warstw organicznego muślinu bawełnianego. W zależności od dostępnych materiałów i preferencji można wykorzystać na przykład stary, bawełniany t-shirt (idealnie gdyby był organiczny), kawałek frotty bawełnianej, czy tkaninę bambusową.




Szyłam ręcznie, bo maszyna do szycia nie do końca radziła sobie z drobnymi muślinowymi elementami. Płatki można zostawić z naturalnie poszarpanymi brzegami


lub odwrócić na prawą stronę (dzięki temu płatki są trochę grubsze, bardziej mięsiste, bo szew "odbija" brzegi materiału od siebie).


Tak prezentuje się efekt końcowy :) Zdecydowałam się odwrócić swoje płatki tak, by szew był w środku płatka. Zamierzam prać je ręcznie w naturalnym mydle. Jak tylko trochę je potestuję to dam znać, jak się sprawdzają. 

A jak jest u Was? Korzystacie z płatków kosmetycznych, czy nie są Wam potrzebne?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Naturalnie, że zadbana , Blogger