28 grudnia

Drogeryjny szampon, który polecam


Lubię naturalne ekstrakty i przemyślane, bogate składy. Z drugiej strony staram się też nie przesadzać i nie skreślać z góry kosmetyku tylko dlatego, że zawiera składniki syntetyczne. Wiem, że czasami 100% naturalne kosmetyki nie wykazują wcale oczekiwanego cudownego działania, ich konsystencja i stabilność nie są dobre i zwyczajnie potrzebny jest dodatek czegoś, co poprawi ich działanie. Zresztą pisałam o tym w pierwszym poście. W moim przypadku zupełnie nie sprawdzają się tzw. naturalne szampony. Próbowałam już wielu różnych produktów (również polecanych przez Was na Instagramie) i niestety zazwyczaj efekt po myciu to splątane, matowe włosy. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać produkt, który u mnie się sprawdził. Nie jest to kosmetyk naturalny, ale uważam, że ma przyzwoity skład i co najważniejsze (u mnie) się sprawdza. Do tego pięknie pachnie i przyjemnie się go stosuje.


Dlaczego produkt jest bardziej drogeryjny niż "naturalny"?


Producent deklaruje, że produkt nie zawiera parabenów, barwników, glutenu (rozumiem, że niektórzy eliminują gluten z diety, ale z kosmetyków ?, ktoś wie jakie to ma znaczenie? Dla mnie wygląda to raczej na chwytliwe hasło), parafiny, a opakowanie jest wolne od bisfenolu A (BPA) oraz ftalanów. Oprócz tego powstaje w tzw. zielonej fabryce, która wykorzystuje energię odnawialną i wyeliminowała przekazywanie odpadów przemysłowych na wysypiska. Zawiera natomiast SLS, SLES i silikon- składniki typowe dla drogeryjnych produktów.

Dlaczego produkt jest moim zdaniem ciekawszy od przeciętnego drogeryjnego szamponu?


Zawiera olej arganowy oraz ekstrakty z aloesu i glonów, dobrze się go stosuje, nie obciąża włosów, choć nie stosuję już żadnej odżywki z tym produktem.




Skład prezentuje się następująco:

Aqua- woda
Sodium Lauryl Sulfate (SLS)- anionowy związek powierzchniowo czynny, substancja syntetyczna, może podrażniać skórę wrażliwą i atopową. Składnik piętnowany przez producentów kosmetyków naturalnych, z drugiej strony powszechnie stosowany i uznany za bezpieczny, jeśli nie jest stosowany w formie stężonej (jako pojedynczy składnik, a nie w mieszaninach) przez organizacje regulujące produkcję kosmetyków. Ogólnie wzbudza skrajne emocje- jedni go unikają jak ognia, drudzy uwielbiają za wszechstronne zastosowanie.
Sodium Laureth Sulfate (SLES)- właściwie jak wyżej. Nieco łagodniejszy niż SLS.
Cocamidopropyl Betaine- amfoteryczny związek powierzchniowo czynny, substancja otrzymywana z oleju kokosowego. Oprócz właściwości myjących wykazuje też właściwości przeciwbakteryjne, a także łagodzi działanie SLS i SLES.
Glycol Distearate- niejonowy związek powierzchniowo czynny, emolient (natłuszczacz) i emulgator. Wygładza i zmiękcza włosy. Stosowany w kosmetykach myjących, by odbudować warstwę lipidową. Oprócz tego tworzy efekt perły w kosmetyku.
Dimethicone- silikon produkowany z krzemionki
Sodium citrate- konserwant, regulator pH, dodawany również do żywności
Cocamide MEA- wykazuje działanie pianotwórcze, myjące i nawilżające, wpływa też na konsystencję produktu 
Sodium Xylenesulfonate- wykazuje działanie pianotwórcze, myjące, wpływa też na konsystencję produktu,
Parfum- kompozycja zapachowa
Citric Acid- regulator pH
Sodium Benzoate- konserwant
Sodium Chloride- wpływa na konsystencję
Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride- substancja pozytywnie wpływająca na wygląd i kondycję włosów
Glycerin- nawilża, wygładza, zatrzymuje wodę
Tetrasodium EDTA- poprawia stabilność kosmetyku i zwiększa jego trwałość
Polyquaternium-6- polimer o działaniu antystatycznym, kondycjonującym, wygładzającym
Sodium Hydroxide- regulator pH
Benzyl Benzoate- substancja zapachowa
Hexyl Cinnamal- substancja zapachowa
Limonene- substancja zapachowa
Histidine- substancja antystatyczna, nawilża, wygładza, kondycjonuje włosy
Alpha-Isomethyl Ionone- substancja zapachowa, może wywoływać alergię
Coumarin- substancja zapachowa, może wywoływać alergię
Butylene Glycol- substancja o wielu zastosowaniach; zapobiega wysychaniu kosmetyków, nawilża i wygładza włosy, poprawia zdolność przenikania substancji aktywnych
Magnesium Nitrate- konserwant, wykazuje też właściwości wiążące wodę
Ecklonia Radiata Extract- ekstrakt otrzymany z gatunku glonu- Ecklonia Radiata
Aloe Barbadensis Leaf Juice- sok z aloesu
Argania Spinosa Kernel Oil- olej arganowy
Alcohol Denat- alkohol etylowy skażony
Methylchloroisothiazolinone- konserwant, może powodować reakcje alergiczne
Magnesium Chloride- może poprawiać konsystencję produktu, wykazuje też działanie przeciwbakteryjne
Methylisothiazolinone- konserwant, może powodować reakcje alergiczne


Czy poleciłabym go do codziennego stosowania?


To zależy od oczekiwań i tego, jakich produktów zwykle używacie. Jeśli swoją pielęgnację opieracie o delikatne, naturalne szampony to zapewne nie będzie to dla Was dobry produkt codziennego użytku. Ale już użyty okazjonalnie, na przykład raz w tygodniu choćby żeby zmienić pielęgnację może być fajnym produktem. Czasami potrzebujemy jakiegoś produktu "na szybko" i akurat nie mamy możliwości kupić czegoś z idealnym składem, to wtedy myślę, że również warto o nim pamiętać. Jeśli bazujecie na drogeryjnych szamponach to polecam wypróbować ten produkt :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Naturalnie, że zadbana , Blogger