27 stycznia

Marka, którą warto poznać- hagi cosmetics



Pierwsze moje zetknięcie z produktami tej firmy to kupiony z myślą o wakacjach multikrem wakacje na Bali. Minimalistyczna szata graficzna, intrygująca nazwa i chwilę później krem był mój. Sprawdził się idealnie podczas wakacji z plecakiem w górach i nad morzem. Do twarzy i do ciała. Dla mnie i Męża. Skończył się idealnie tuż przed powrotem. Prosty skład, delikatny zapach, lekka konsystencja, wygodne, poręczne opakowanie. Mój wakacyjny ulubieniec.
źródło: hagi.com.pl

Kolejnym produktem, po który sięgnęłam był balsam do ciała z olejem konopnym i masłem cupuacu. Co mogę powiedzieć o tym produkcie? Na pewno nie jest to taki mój ulubieniec jak balsam od Resibo. Produkt jest raczej lekki- nawilża, ale nie natłuszcza. Wydaje mi się, że lepiej sprawdzi się latem. Minusem jest opakowanie z pompką. Końcówkę produktu ciężko wydobyć z opakowania, co przy niewielkiej pojemności (200ml) jest sporą stratą.


Ostatnio skusiłam się na kostkę mydła z olejem z wiesiołka. Dobrze mi się go używało, choć dość szybko się skończyło. Być może wrócę jeszcze do tego mydła, bo ostatnio polubiłam się z mydłami w kostce :)


Hagi to kosmetyki o bogatych, ciekawych składach i nienachalnych zapachach. Opakowane w proste, minimalistyczne opakowania. Można je przeoczyć na kolorowych sklepowych półkach. Ale to właśnie ich prostota i uniwersalność sprawia, że mam ochotę testować kolejne produkty. Polecam wypróbować, zwłaszcza fankom minimalizmu, choć są produkty lepsze i gorsze. Z drugiej strony może coś, co nie do końca u mnie się sprawdziło sprawdzi się u Was? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Naturalnie, że zadbana , Blogger